Co nas kręci, co nas wkur*ia – zbiorowa kosmetyczna recenzja

Babskie rzeczy

EDIT 05.04: parę z tych kosmetyków jest testowanych na zwierzętach min. robi to Maybelline. Odsyłam Was do BARDZO ważnego posta.

 Pewnie zaraz niektórzy wyleją na mnie wiadro hejtów, że już w tytule są przekleństwa. No cóż, czasem trzeba. A już szczególnie wtedy, kiedy kupiony kosmetyk nie nadaje się nawet do przetykania rur. Ale żeby nie było, większość „świeżaków”, które przedstawię (nie, nie jest to gang z Biedronki) to naprawdę kłaliti kątent.

1