Pani Deadline

Grafika

Image 15.jpg

Reklamy

Testowanie na zwierzętach? Nie, dziękuję

Beauty, Osobiście

Męczy mnie ten temat od około trzech tygodni, czyli od chwili, gdy obejrzałam film Juszes. Oczywiście wiedziałam, że takie zjawisko istnieje, jednak nigdy specjalnie się tym nie przejmowałam. Patrzyłam na składy kosmetyków, na opinie na ich temat, jednak nigdy nie sprawdzałam, czy są testowane na zwierzętach.

Nie będę powtarzać po Justynie wszystkiego. Obejrzyjcie jej wideo i dopiero przejdźcie do czytania tego posta.

Co nas kręci, co nas wkur*ia – zbiorowa kosmetyczna recenzja

Babskie rzeczy

EDIT 05.04: parę z tych kosmetyków jest testowanych na zwierzętach min. robi to Maybelline. Odsyłam Was do BARDZO ważnego posta.

 Pewnie zaraz niektórzy wyleją na mnie wiadro hejtów, że już w tytule są przekleństwa. No cóż, czasem trzeba. A już szczególnie wtedy, kiedy kupiony kosmetyk nie nadaje się nawet do przetykania rur. Ale żeby nie było, większość „świeżaków”, które przedstawię (nie, nie jest to gang z Biedronki) to naprawdę kłaliti kątent.

1