Weekly Goodness #1

Muzycznie

Ostatnio trochę zadniedbałam swoje muzyczne poszukiwania. W sumie sama nie wiem dlaczego. To chyba ta paskudna zima tak wysysa ze mnie energię i obniża produktywność. Ale dość, nie o tym. Nie lubię bezczynnie czekać na gotowce. Satysfakcja płynąca z samodzielnego odkrywania muzyki jest nieopisana a dzielenie się nią z innymi tym bardziej. Poza tym, aż zaczęłam mieć wyrzuty sumienia i pretensje do siebie samej. No bo… jak to tak? To do mnie niepodobne.

un
Jeśli korzystasz ze Spotify, to założę się, że nie raz towarzyszył Ci ból tyłka (i uszu) podczas słuchania świeżutkiego Discover Weekly. W końcu czekałeś na nie jak na upragniony update Androida. Rozgoryczenie, rozczarowanie, rozpacz – to nie tak miało być. Dlatego smutny człowieku, z pomocą przychodzę ja. Jeśli tylko masz podobny gust, to wezmę Cię do muzycznego nieba. I będę tak zabierać co poniedziałek.

Bierzcie i obserwujcie wszyscy.
Nie ma to jak domowy Odkryj. Nie jakiś tam kupny ze słoika.